Nie oburzajmy się na Romana Giertycha. Nie mówmy, że jest go za dużo w mediach. Nie próbujmy nawet prostować pogmatwanych ścieżek po jakich biegnie rozumowanie wyżej wymienionego. Pozwólmy mu cwałować, galopować i kłusować. Być w swym inkwizytorskim żywiole. Podejrzewać...