Kiedy Robert Lewandowski zaczynał swoją sportową karierę, pewnie niewiele osób zakładało, że w dniu swoich 37. urodzin Polak nadal będzie aktywnym piłkarzem, a do tego podstawowym napastnikiem FC Barcelony. To wszystko nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie przystanek w Dortmundzie, gdzie położono fundamenty pod jego legendę. Polak do dziś cieszy się wielkim szacunkiem kibiców BVB, a kiedy odchodził do największego rywala, to i tak został hucznie pożegnany.