Wicelider siatkarskiej PlusLigi był faworytem niedzielnego spotkania - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przyjechała do Olsztyna po porażce w Gdańsku, a do tego osłabiona. Dwa pierwsze sety zachwiały jednak Indykpolem AZS. Kędzierzynian napędzał kapitalnie dysponowany Kamil Rychlicki, mistrz świata z reprezentacją Włoch. Tyle że potem olsztynianie odpowiedzieli i o losach spotkania rozstrzygnął dopiero tie-break.