Piotr Żyła upadł i mimo zakrwawionej twarzy uciekał ratownikom medycznym, bo chciał skakać dalej. - Gdyby decydował sport, konkurs zacząłby się o innej godzinie - mówiła w rozmowie ze Sport.pl Agnieszka Baczkowska, szefowa zawodów. Pięć lat temu decyzją TVP skoki w Wiśle stały się mniej ważne niż finał dziecięcej Eurowizji w Gliwicach. Teraz przez telewizje Puchar Świata w Wiśle będzie miał kuriozalną, aż 40-minutową, przerwę między pierwszą a drugą serią.