Piotr Żyła zaimponował w Wiśle. W sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich już pokazał przebłysk formy, a w niedzielę bił się o podium. Po pierwszej serii konkursu zajmował drugie miejsce, by ostatecznie skończyć zawody na siódmej pozycji. To jego najlepszy wynik od marca 2024 roku w Planicy, kiedy to był piąty. Skoczek, który teraz mieszka w Ustroniu, przyznał jednak, że w Wiśle osiągnął stan, w jakim już dawno nie był i barwnie go opisywał.