Niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle rozbudził nasze nadzieje na udany występ Polaków w Klingenthal. W piątek jednak Biało-Czerwoni nie pokazali argumentów, które przemówiłyby za tym, że mogą odegrać znaczące role w Niemczech. To jednak były tylko treningi i kwalifikacje, a jednak w zawodach może być zupełnie inaczej. To będzie nowe rozdanie, dlatego nie ma co przedwcześnie wyrokować, bo Wisła pokazała nam, że nawet po najgorszym konkursie, można odbić się od dna.