To był całkiem udany rok dla polskiego motorsportu. Zdecydowanie największym sukcesem był triumf Roberta Kubicy w 24-godzinnym wyścigu na słynnym torze w Le Mans. Polak pojawił się w piątek na gali FIA w Taszkencie. To był jego pierwszy przyjazd na wydarzenie po wielu latach. Kamery nagle pokazały Kubicę na trybunach. - Jestem z legendą naszego sportu - zajawił reporter rozmowę z Kubicą.