W stanie wojennym Tatry uchodziły za spokojne miejsce, w którym można było ukryć się przed presją komunistycznego reżimu. Jednak również tam dochodziło do aktów sprzeciwu "Solidarności". W tym w Tatrzańskim Parku Narodowym, gdzie za bunt dotyczący materiałów związkowych prokuratura chciała wsadzić miejscowego leśnika na trzy lata do więzienia.