Po przejeździe Niemki Emmy Aicher z twarzy Lindsey Vonn po raz pierwszy od 24 godzin zszedł uśmiech. Ale tylko na chwilę. Amerykanka dalej jest liderką klasyfikacji zjazdowej. U panów zanosiło się na zmianę na szczycie klasyfikacji gigantowej, ale Marco Odermatt, choć w Val d'Isere nie wygrał, nie dał się z niego strącić.