Nie karp, nie bombki, ale cytrusy były najbardziej rozpoznawalnym symbolem świąt w czasach PRL. Dobrem luksusowym, na które wszyscy czekali i którego konsumpcja nie kończyła się jak to ma miejsce dziś tylko na tym co w środku. Ich przeciwnikiem był Władysław Gomułka. Wolał kiszoną kapustę. Dlaczego?