Kolejki do podłączenia nowych mocy do sieci sięgają nawet siedmiu lat, więc deweloperzy centrów danych AI szukają prądu "na miejscu". W efekcie obok serwerowni wyrastają turbiny wywodzące się z lotnictwa i całe farmy generatorów diesla — szybciej dostępne, ale głośniejsze, brudniejsze i często droższe od energii z sieci.