Czytałem ten raport z pewnym rozbawieniem, bo udowadnia to, czego oczekuje branża pirotechniczna. Opisuje bowiem świat nieistniejący, w którym w sylwestra pełnoletni i trzeźwi dorośli w ustronnym miejscu strzelą sobie w niebo racę. A zaraz potem pójdą do domu i będą strzelały już tylko korki szampana.