Sylwester z Telewizją Republiką w Chemie przyciągnął tłumy. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Podczas imprezy reporter "Faktu" był świadkiem niebywałej sceny. Do jednego z punktów gastronomicznych zawitała straż miejska. Jak się okazało, powodem była "wojna" sprzedawców.