"Najmądrzejszym gościem w Led Zeppelin był John Paul Jones. Dlaczego? Bo nigdy nie dał się przyłapać w żenującej sytuacji" - tak o słynnym basiście rockowej legendy mówił Benoit Gautier, pracownik francuskiego oddziału wytwórni Atlantic Records. To właśnie świętujący 3 stycznia 80. urodziny John Paul Jones uznawany był "tego cichego" ze słynnego kwartetu, który przez wielu uznawany jest za jeden z najlepszych zespołów w historii.