Zima to dla żużlowców czas na "reset" i ładowanie akumulatorów, ale Bartosz Zmarzlik udowadnia, że nawet w śnieżnej scenerii nie potrafi żyć bez prędkości i prowadzenia stawki. Mistrz świata pochwalił się zdjęciami z rodzinnego kuligu, wywołując lawinę komentarzy. Ten relaks jest mu niezwykle potrzebny, bo nadchodzący sezon może uczynić go nieśmiertelnym w historii czarnego sportu. Stanie przed wielką szansą, by zostać liderem wszech czasów.