Paweł Wąsek awansował do konkursu w Bischofshofen, jednak to jeden z niewielu pozytywów w kontekście 26-latka. W kwalifikacjach był najsłabszym z Polaków, a wcześniejsze treningi - zakończone na 21. i 49. miejscu - potwierdziły, że jego dyspozycja jest niestabilna i daleka od optymalnej.