Dzika karta na Grand Prix 2026 dla Taia Woffindena poruszyła środowisko. Część kibiców i ekspertów przymknęła oko, doceniając zasługi, ale większość nie zostawiła suchej nitki na pomyśle i decyzji Mayfield Sports, promotora cyklu. Tymczasem z obozu Woffindena docierają niepokojące wieści. Od osób z bliskiego otoczenia mistrza słyszymy wprost, że szykuje się naprawdę niezły skandal przed inauguracją GP w Landshut.