Polskich skoczków po kwalifikacjach w Bischofshofen czekała niespodzianka w mixed zonie dla dziennikarzy. Pojawiła się tam znajoma twarz - były sprzętowiec kadry Matthias Prodinger. Austriak przyznał, że to jego powrót na skocznię, a zdecydował się przyjechać na finał Turnieju Czterech Skoczni dla Kamila Stocha.