Michał Szubarczyk i Antoni Kowalski o tej samej porze zaczęli swoje spotkania w pierwszej rundzie eliminacji German Masters, ale gdy starszy z Polaków kończył przegrane starcie z Liamem Grahamem, 14-letni Lublinianin był dopiero w połowie rywalizacji z Kreishhem Gurbaxanim z Indii. I zanosiło się tu na niespodziankę, bardzo przykrą dla naszego mistrza świata amatorów. Wystarczył jednak kwadrans przerwy, by mecz potoczył się zupełnie inaczej.