Doda i Sting wystąpili podczas "Sylwestra z Dwójką". Brytyjski wokalista dał oszczędny występ, który zachwycił wszystkich. Śpiewał swoje największe przeboje bez playbacku, bez baletu i bez kostiumu z cekinami. Doda latała nad sceną, tańczyła i prezentowała świetną figurę w obcisłym kostiumie. Teraz mówi, że ona też mogłaby tak w czapce śpiewać, ale nie potrafi i musi dać z siebie wszystko.