Zamaskowany mężczyzna podchodzi do parkomatu, wrzuca monety, a chwilę później spryskuje urządzenie tajemniczą substancją z niebieskiej butelki. Wszystko rejestruje kamera monitoringu. Ten pozornie absurdalny gest był częścią precyzyjnie zaplanowanego napadu na bank Sparkasse w niemieckim Gelsenkirchen. Rabusie nie tylko splądrowali tysiące sejfów, ale też próbowali… wymazać po sobie wszelkie ślady.