Gdy w poniedziałek Dane Sweeny w pierwszej rundzie ATP 250 w Brisbane przegrał ostatnią piłkę w starciu z Reillym Opelką, pobiegł po krzesło, przyniósł je pod siatkę, by - dziękując za grę - mieć głowę na podobnej wysokości. Opelka to bowiem najwyższy zawodnik w tourze, posyła asy jak z karabinu, to jego największy atut. A dziś przed tymi asami musiał bronić się Kamil Majchrzak, w grze o ćwierćfinał Brisbane International. Nie odbił aż 44 serwisów, obronił za to trzy meczbole. I o półfinał zagra z byłym liderem rankingu ATP.