Nagłe hamowanie pociągu przerwało podróż pasażerów z Lublina do Szczecina. Na jakiś czas setki pasażerów utknęło w okolicy Będzelina (woj. łódzkie), jednak nie z powodu pogody. Okazało się, że w torowisku brakuje ponad 112 cm szyny. Pojawiły się spekulacje o sabotażu. Służby nie potwierdzają tej hipotezy. Jak ustalił "Fakt" do usterki mogły doprawdzić nieprofesjonalne działania serwisantów oraz niesprzyjajace warunki atmosferyczne.