Niepokojące zachowanie mężczyzny w jednym ze sklepów w centrum Gdyni (woj. pomorskie) wywołało popłoch wśród mieszkańców Trójmiasta. Sklepowy monitoring zarejestrował, jak wszedł do sklepu, sięgnął po butelkę z octem i — jak informowała policja — "przelał do środka nieznaną substancję, po czym ponownie zamknął butelkę i odłożył ją na miejsce". 30-letni mieszkaniec Gdańska został już zatrzymany i złożył wyjaśnienia. Jak ustalił "Fakt", mężczyzna nie wstrzyknął niczego do butelki, lecz pobrał z niej niewielką ilość octu. W jakim celu? Powód jest zaskakujący.