Gizela Jagielska, jedyna ginekolożka w Polsce, która nie boi się mówić, że ratuje życia kobiet w późnych ciążach, straciła pracę w oleśnickim szpitalu, który współtworzyła z mężem od 10 lat. Nadal szuka nowej pracy. - Ginekologia w Polsce stała się polityczna. To "prolajferzy" dyktują warunki, a politycy się ich boją - mówi "Wyborczej".