To była chwila, pech, którego nikt się nie spodziewał, a który okazał się wyjątkowo fatalny w skutkach. Z ciężarówki jadącej S5 pod Gnieznem (woj. wielkopolskie) spadła tafla lodu, rozbijając szybę jadącej za nią osobówki. Poważnie ranna została pasażerka. – Siostra nie będzie widziała na lewe oko — mówi w rozmowie z "Faktem" siostra poszkodowanej. Rodzina robi wszystko, by odnaleźć kierowcę tira.