Mirra Andriejewa awansowała w czwartek do ćwierćfinału WTA Brisbane, choć nie obyło się bez nerwów i zwrotów akcji. Potrzebne były trzy sety, żeby rozstrzygnąć jej pojedynek z Lindą Noskovą. W trakcie spotkania kolejny już raz Rosjance puściły nerwy, w efekcie czego kibice byli świadkami ataku agresji na korcie. To nie pierwszy raz, kiedy zawodnicy z tego kraju reagują w kontrowersyjny sposób na niepowodzenia. Nie tak dawno świat zaszokował Andriej Rublow.