Gabriel Karlen kilka lat temu zakończył sportową karierę w środku sezonu. Choć myśl o rozstaniu ze skokami pojawiała się już wcześniej, to dopiero propozycja z Polski przesądziła o jego decyzji - niespełna miesiąc później Szwajcar zameldował się w Krakowie. Dla wielu było to spore zaskoczenie. - Kiedy mówię, że pochodzę ze Szwajcarii, ludzie często reagują w dziwny sposób - przyznał w rozmowie z Interią Sport. Opowiadał również o swoich doświadczeniach związanych z codziennym życiem w naszym kraju. Co ciekawe, nie jest on jedynym Szwajcarem, którego losy w pewnym momencie mocno splotły się z Polską.