Prezydent Kolumbii Gustavo Petro uważa, iż istnieje "realna groźba" amerykańskiej interwencji wojskowej w jego kraju. W opublikowanej w piątek rozmowie z brytyjską stacją BBC ocenił też, że USA traktują inne kraje jako część swojego "imperium". Petro ostro skrytykował także amerykańskie służby imigracyjne i odniósł się do zastrzelenia kobiety przez agenta ICE w Minneapolis.