Mirra Andriejewa musiała sporo się natrudzić, by awansować do ćwierćfinału turnieju WTA 500 w Brisbane, ale ostatecznie zameldowała się na tym etapie rozgrywek. Tam przyszło jej się zmierzyć z Martą Kostiuk, a rosyjsko-ukraińskie starcie w Australii zapowiadało się bardzo ciekawie. Podobnie jak w meczu z Czeszką, Rosjanka rozpoczęła od przegrania seta i w kapitalnym stylu rozpoczęła drugiego. Dalej już nic układało się po myśli nastoletniej gwiazdy, która uległa 26. tenisistce światowego rankingu.