W Polsce czasem śmiejemy się z absurdalnych przepisów - zakazy, które trudno wytłumaczyć, ograniczenia w miejscach, gdzie nic się nie dzieje. A co powiecie na sytuację, w której mandat można dostać za wiszący pod lusterkiem odświeżacz powietrza? W Stanach Zjednoczonych to możliwe, i to wcale nie w jednym stanie.