Złoty medal Władimira Siemirunnija, naszego naturalizowanego reprezentanta Polski w łyżwiarstwie szybkim, zszedł na dalszy plan, gdy uradowany od ucha do ucha 23-latek przyszedł na wywiad. I od razu zażartował, że tytuł mistrza Europy to był pikuś w porównaniu do tego, co czekało go na podium. A było widać, że śpiewał "Mazurka Dąbrowskiego". - Tak, mogę powiedzieć, że bardziej stresowałem się z tego powodu niż samym startem - śmiał się sportowiec. A Interii wyjaśnił kuchnię nauki słów hymnu.