Donald Tusk właśnie ogłosił Polskę "ziemią obiecaną". Rząd chwali się, że staliśmy się dwudziestą gospodarką świata. I tylko ludzie polskiej piłki cieszą się niezmiernie, że w jej przypadku cały czas jesteśmy futbolowym zadupiem - pisze Michał Kiedrowski ze Sport.pl.