Minister rolnictwa Stefan Krajewski z PSL nie poczuwa się do odpowiedzialności za skutki bezczynności jego resortu i rządu, która pomogła przeforsować umowę UE-Mercosur. Wniosek PiS o jego odwołanie nazwał politycznym i odniósł się do wylania przed jego domem gnojowicy przez zatrzymanego już 35-latka. "Brutalnie zaatakowano moją rodzinę, zakłócono mir domowy, ale nie dam się zastraszyć" - powiedział minister rolnictwa na konferencji w Zambrowie.