W Polonii Bydgoszcz zapowiada się prawdziwa wojna domowa, ale... w sportowym wydaniu. Prezes Jerzy Kanclerz dopiął swego i zbudował kadrę marzeń, zatrzymując wszystkich liderów, dopełniając to jeszcze 2-letnim kontraktem Toma Brennana. Efekt jest prosty. W szatni zrobiło się za ciasno. Jest nadwyżka seniorów, a miejsc w składzie nie przybędzie. Sternik klubu zapowiada męską rozmowę i jasne postawienie sprawy, że sentymenty się skończyły.