Robert Lewandowski w ostatni weekend zdobył niezwykle ważną bramkę dla FC Barcelona w finale Superpucharu Hiszpanii i po raz kolejny udowodnił swoje wielkie znaczenie dla drużyny z Katalonii. Niemniej wciąż niejasna jest jego przyszłość w zespole mistrzów Primera Division z ubiegłego sezonu, a nawet jeśli zostałby on w szeregach "Blaugrany", to zarząd klubu i tak musi myśleć o napastniku, który zacznie przejmować schedę po 37-latku. Mocnym kandydatem jeszcze do niedawna wydawał się Karl Etta Eyong z Levante, ale niespodziewanie szyki "Barcy" mogą tu pokrzyżować... Rosjanie.