- Byłem bardzo szczęśliwy. Nie dlatego, że Robert Dobrzycki wysłał po mnie samolot, tylko że pokazał, jak mocno jest zainteresowany sprowadzeniem mnie do Widzewa. Dla piłkarza to bardzo ważne - mówi w rozmowie z Interią Andi Zeqiri, napastnik łódzkiego klubu.