Czy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci, czy do pobicia, którego skutkiem był zgon – musi to rozstrzygnąć Sąd Apelacyjny w Białymstoku w procesie 39-latka, który podczas kłótni uderzył swego znajomego w twarz. Obrażenia po jego upadku okazały się śmiertelne. Jednak obrońcy oskarżonego utrzymują, że do upadku w ogóle nie doszło.