Na pokładzie samolotu Ryanair lecącego z Mediolanu do Brindisi we Włoszech doszło do wybuchu. Zdarzeniu towarzyszył huk, a po chwili w kabinie rozniósł się gryzący zapach, który spowodował podrażnienie dróg oddechowych oraz panikę wśród podróżnych. Wyjaśnienie zdarzenia jest równie prozaiczne, co zaskakujące - winę ponosi element bagażu, który na pokład wniosła jedna z pasażerek.