W minioną sobotę Tomasz Dylak odebrał tytuł Trenera Roku w jubileuszowym plebiscycie "Przeglądu Sportowego". Zapewnia, że to tylko dodatkowa motywacja do pracy - na szlaku po zloty medal olimpijski jednej z polskich pięściarek. Nie kryje jednak, że na igrzyskach w Paryżu popełnił błąd, który nie ma prawa się powtórzyć w Los Angeles. Chodzi o Julię Szeremetę.