Do wstrząsającej pomyłki doszło w jednym z zakładów pogrzebowych w Zielonej Górze (woj. lubuskie). Zamieniono tam ciała dwóch mężczyzn. Rodzina jednego z nich zorientowała się już, gdy byli po pogrzebie. Coś im jednak nie dawało spokoju. Drążyli tak długo, aż prawda wyszła na jaw. Policja umorzyła śledztwo. — Nie doszło do przestępstwa — tłumaczy w rozmowie z "Faktem" podinsp. Małgorzata Stanisławska z policji w Zielonej Górze.