Miał być miły wieczór, a przerodził się w tragedię kilku rodzin. W listopadzie ub. r. 17-letni Michał G. zaprosił do siebie swoją dziewczynę Maję (†16 l.) i jej przyjaciółkę Kingę (†16 l.). Gdy rodzice chłopaka już spali, ten wziął kluczyki od ich volkswagena passata i zabrał dziewczęta na przejażdżkę. Nie miał uprawnień, a wcześniej pił alkohol. W Kurowie (woj. pomorskie) pojazd wypadł z drogi i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Obie nastolatki zginęły. Michał G. cudem ocalał. 15 stycznia br. Prokuratura w Wejherowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko nastolatkowi.