Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski wyraził nadzieję, że podczas spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim przekona go, by zechciał, „zgodnie z ustawą”, podpisać wnioski w sprawie nominacji ambasadorskich. "Każdy w państwie powinien robić to, co do niego należy" - grzmiał. Problem polega jednak na tym, że MSZ konsekwentnie próbuje pomijać głos prezydenta ws. nominacji, forsując wzbudzające ogromne kontrowersje kandydatury.