Polscy piłkarze ręczni nie jechali do Kristianstad jako faworyci do awansu do zasadniczej fazy mistrzostw Europy, ale można było liczyć na to, że postawią się Węgrom lub Islandii. Realia okazały się jednak dla drużyny Joty Gonzaleza brutalne. Niedzielna przegrana z Islandią 23:31 nie oznaczała jeszcze, że wszystko zostało stracone. Trzy godziny po tym spotkaniu ostateczny komunikat przekazał Związek Piłki Ręcznej w Polsce.