Iga Świątek z pewnością najadła się strachu w meczu pierwszej rundy Australian Open. W poniedziałkowy poranek polskiego czasu nasza reprezentantka mierzyła się z Yue Yuan, która szczególnie w pierwszym secie sprawiła jej wiele problemów. W końcu Polka doczekała się pierwszej piłki meczowej, której nie potrafiła wykorzystać. Jej mina i zachowanie mówiły same za siebie.