Cztery mecze, cztery zwycięstwa - tak zmagania w Melbourne Park otworzyli w poniedziałek reprezentanci Polski. A na deser został przecież mecz Igi Świątek, która cztery miesiące temu z Yue Yuan uporała się w Pekinie bez większych problemów. Dziś te kłopoty na początku się pojawiły, Chinka wygrała dwa pierwsze gemy. Polka szukała właściwego rytmu, a zanim go znalazła, minęło ponad pół godziny. Iga musiała odrabiać straty, przegrywała już 3:5. Koniec nastąpił po dwóch godzinach gry.