Sydney do odwołania zamyka wszystkie plaże w swojej północnej części. W ciągu 48 godzin doszło tam do czterech ataków rekinów na ludzi. - Ta seria jest bardzo nietypowa - mówił dr Daryl McPhee, cytowany przez BBC. Wyjaśnił, co sprowokowało drapieżniki. W jego ocenie wybrzeża Australii zmieniły się w raj bytowania dla żarłaczy tępogłowych.