Po niemal pięciu latach od tragicznej śmierci 34-letniego Bartosza S., Prokuratura Okręgowa w Łodzi postawiła zarzuty dwóm ratownikom medycznym. Chodzi o narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Przesłuchano już pierwszego ratownika, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.