Donald Trump stwierdził, że tworzona przez niego Rada Pokoju - nieujęty dotąd w prawie międzynarodowym organ - może zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych. Jednocześnie zaznaczył, że chciałby, aby ONZ, choć według prezydenta USA nie jest "zbyt pomocna", nadal istniała. Jak ocenił, istniejące od 1945 roku ciało "ma duży potencjał".