Znany lektor Jarosław Łukomski usłyszał reklamę zbiorników na szambo. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że... on tej reklamy nigdy nie nagrał. Głos w spocie brzmiał dokładnie jak jego, ale został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Lektor pozywa firmę, która miała wykorzystać jego głos bez pytania i bez zgody. To pierwszy taki proces w Polsce.